Kiedy nie wiemy co nas czeka po powrocie do domu

Przemoc psychiczna, fizyczna, ekonomiczna – każdy z nas słyszał te hasła. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sochaczewie założyli w ubiegłym roku 62 „Niebieskie Karty”. Mimo że ich liczba spada, osoby pracujące ze sprawcami i ofiarami jednogłośnie przyznają, że to nadal o 62 za dużo.

W rekordowym 2013 roku wszczęto aż 146 procedur. Cztery lata później – o 84 mniej. Z czego wynika tak lawinowy spadek?

– Z jednej strony społeczeństwo jest bardziej świadome i wrażliwe na problem przemocy domowej. Z drugiej, pracownicy pomocy społecznej zyskali klika lat cennego doświadczenia i lepiej potrafią ocenić, czy dany przypadek kwalifikuje się do „Niebieskiej Karty” – powiedziała nam kierownik Działu Pomocy Rodzinie MOPS Anna Kuzińska. – Nie każdy rodzinny konflikt czy awantura ma przecież znamiona przemocy. Poza tym zdarzają się przypadki, gdy założenie „Niebieskiej Karty” staje się dla jednego z małżonków np. elementem gry rozwodowej lub sposobem na szantaż partnera. Oczywiście są to nieliczne sytuacje i bardzo szybko prawda wychodzi na jaw. W znakomitej większości ludzie zakładający „karty” są osobami wymagającymi natychmiastowego wsparcia.

Ofiarami przemocy w rodzinie nadal najczęściej są kobiety (84 proc.). Mężczyźni stanowią 10 proc., a dzieci 6 proc. przypadków. Co ciekawe przemoc wobec najmłodszych częściej stosowały kobiety. Przemoc dotyka również osoby niepełnosprawne i seniorów. W ubiegłym roku odnotowano kilkanaście takich przypadków. Co do zasady od lat sprawcami najczęściej są mężczyźni – mężowie lub konkubenci (90 proc.). Największa liczba osób wskazanych jako sprawcy przemocy w latach 2013-17 borykała się z problemem nadużywania alkoholu (316 przypadków). Nieco mniej cierpiało na zaburzenia psychiatryczne bądź nadużywało różnego rodzaju środków psychoaktywnych.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej każdej osobie, która się do niego zwróci, oferuje wielotorowe wsparcie. Ofiary mogą liczyć na pomoc psychologa, pedagoga, doradców rodzinnych, pracowników socjalnych oraz prawnika.

– Żadna z tych osób nie powie ofierze, co powinna zrobić. My wskazujemy najróżniejsze rozwiązania i ich prawdopodobne skutki, a nie gotowe scenariusze działania – mówi psycholog Agnieszka Parzydeł. – Decyzja zawsze należy do ofiary przemocy, dlatego ważne jest to, by ją odpowiednio wzmocnić, pokazać, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Z naszych doświadczeń wynika, że często ludzie trwają w toksycznych relacjach, bo boją się utraty majątku, mają wspólny kredyt, albo tłumaczą wszystko „dobrem dzieci”. Wielokrotnie dopiero groźba ich odebrania powoduje, że decydują się przerwać ciąg przemocy. Uświadamiają sobie, że wychowywanie dzieci z rodzicami, z których jeden to kat a drugi jest ofiarą, nigdy nie jest dla nich dobre.

Specjaliści pracują również ze sprawcami przemocy. Ci jednak rzadko weryfikują swoje zachowanie.

– Jeżeli ktoś liczy na to, że założenie „Niebieskiej Karty” zmieni sprawcę, jest w błędzie. Jej celem jest zatrzymanie przemocy i zadbanie przede wszystkim o dobro ofiary, a nie skupienie się na tym, by osoba stosująca agresję przeżyła przemianę – podkreśla Anna Kuzińska. – Osoba doświadczająca przemocy ma poczuć się bezpiecznie, uwierzyć we własne siły, a w efekcie odzyskać kontrolę nad życiem.

Pracownicy MOPS zapewniają wsparcie psychologiczne, ale też organizacyjne. Dotyczy ono np. pomocy w znalezieniu pracy, ubiegania się o zasiłki czy też przeprowadzenia spraw sądowych, w tym przyspieszonej eksmisji.

– W 2017 r. odbyło się ich około 20. W każdym z takich przypadków sąd ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku i nie musi wskazywać lokalu zastępczego – wyjaśnia Damian Wasilewski, pracownik socjalny. – Warto podkreślić, że eksmitowany w tym trybie może być nawet właściciel nieruchomości. Orzekane są również zakazy zbliżania się.

Pracownicy MOPS od lat są otwarci na wszelkie zgłoszenia. Zapewniają anonimowość oraz indywidualne podejście do każdego przypadku. Z ośrodkiem kontaktować można się mailowo: niebieska.skrzynka@op.pl oraz telefonicznie: 46 862-14-81 (wystarczy poprosić o połączenie z osobą zajmującą się przemocą w rodzinie). MOPS prowadzi również telefon zaufania: 46 862-48-58.

Agnieszka Poryszewska
agnieszka.poryszewska@sochaczew.pl

JOANNA KAMIŃSKA, NACZELNIK WYDZIAŁU POLITYKI SPOŁECZNEJ I OCHRONY ZDROWIA
To, że liczba zdiagnozowanych przypadków przemocy domowej spada, jest efektem szeregu działań podejmowanych przez pracowników MOPS oraz ratusza. Wprowadzamy różnorodne programy działań oraz projekty, na które pozyskujemy środku zewnętrzne. Od 2011 r. działa Zespół Interdyscyplinarny koordynujący działania instytucji w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele policji, sądu, oświaty, służby zdrowia oraz pomocy społecznej. Podczas ostatniej sesji Rada Miasta przyjęła, kolejny już, Gminny Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie na lata 2018-21.
Wszystkie te dokumenty i procedury nie miałyby jednak znaczenia bez ludzi, którzy pracują z ofiarami i sprawcami. Za każdym razem są to złożone działania, tym bardziej, że przemoc od dawna nie jest definiowana wyłącznie jako agresja fizyczna. Przybiera ona wiele form i często występują one równolegle. Mówimy więc o przemocy fizycznej, psychicznej, finansowej, a także zaniedbaniu. Nadal konieczna jest walka ze stereotypami dającymi społeczne przyzwolenie na stosowanie przemocy i bagatelizowanie jej skutków. Również istotne jest uświadomienie ofiar, że wychodzenie z przemocy to długotrwały proces.