Mikołajki to nie wszystko

Już po raz drugi Platforma Równych Szans zorganizowała w Sochaczewie zabawę mikołajkową dla dzieci z ognisk wychowawczych TPD. 5 grudnia ponad setka dzieci spotkała się w Szkole Podstawowej nr 3, gdzie przez kilka godzin zabawiali je wolontariusze fundacji. P1590484

– Wracamy do Sochaczewa, bo czujemy tu dobry klimat do pomagania dzieciom. TPD jest otwarte na nasze pomysły, dzieciaki chętnie uczestniczą w proponowanych zajęciach, a my mamy satysfakcję, że ta współpraca przynosi efekty. Nie we wszystkich miejscach tak jest – powiedział nam lider fundacji, Michał Michałowski.

O tej dobrej współpracy świadczy np. nieodpłatne udostępnienie sali gimnastycznej w „trójce”, gdzie dzieci mogły korzystać ze wszystkich sprzętów i gier. Przygotowanie się opiekunów świetlic do wspólnej zabawy, a nawet obecność przedstawiciela władz miasta. W tym roku imprezę odwiedził wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski, który dziękował fundacji za zorganizowanie mikołajkowego spotkania i nie stronił od udziału w proponowanych zajęciach.

A było ich co niemiara. Zawody sportowe, plastyczne, badminton, tenis stołowy, konkursy wiedzy budujące atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Sala gimnastyczna została tak zagospodarowana, że w każdym jej miejscu działo się coś innego. Nie zabrakło lubianego przez dzieci jedzenia i słodkości, które zapewnili sponsorzy fundacji (np. KFC ze swoimi kubełkami pełnymi kurczakowych przysmaków). W takim dniu nie mogło zabraknąć specjalnego gościa, czyli św. Mikołaja, który dla wszystkich dzieciaków miał prezenty.

Ze współpracy z Platformą Równych Szans niezwykle zadowoleni są przedstawiciele sochaczewskiego TPD, bo nie ogranicza się ona do imprezy mikołajkowej.

– Nasze dzieci biorą udział w wielu przedsięwzięciach podejmowanych przez fundację – opowiada Wiesława Rosińska, kierownik ogniska wychowawczego TPD w Trojanowie. – Uczestniczyliśmy np. w Warsaw Rugby Festival na terenie warszawskiej AWF, wielkiej imprezie rugbowej, w której biorą udział drużyny z całego świata, byliśmy w schronisku dla zwierząt w Nasielsku, a jeden z najzdolniejszych podopiecznych TPD otrzymał wsparcie finansowe i dydaktyczne, aby mógł kontynuować naukę w „Chopinie”.

Taka właśnie jest idea Platformy Równych Szans, fundacji założonej przez młodych ludzi, którym chce się pomagać innym młodym. Jak twierdzi Michał Michałowski, potrafią się skrzyknąć w imię dobrej sprawy. Nigdy nie brakuje im wolontariuszy chętnych do pracy i myślących podobnie jak oni. Swoją dewizę wyłożyli w niezwykle klarowny i przejmujący sposób:

„Dzieci, które wychowują się w środowiskach biedy i dysfunkcji, nie mają wyboru. Często ich doświadczenie ograniczone jest do jednego schematu – braku perspektyw. Nie znają świata, możliwości, jakie oferuje, nie mają szans na poznanie swoich zainteresowań, zaplanowanie, kim chcą zostać w przyszłości i co osiągnąć. Dzieje się tak, gdyż ich najbliższe otoczenia, nie ma im nic do zaoferowania. Platforma Równych Szans powstała, aby ludzie, którzy kiedyś dostali pomoc, otrzymali dobrą edukację otwierającą szerokie perspektywy zawodowe, mogli się dzielić jej efektami i swoją pracą stworzyć możliwości rozwoju dzieciom, dla których los nie był łaskawy”.

Wszystkimi dziennikarskimi rękoma podpisujemy się pod tym credo, które przyświeca również nam w wieloletniej pomocy sochaczewskim świetlicom socjoterapeutycznym. Mimo zapowiedzi, że w tym roku nie będzie akcji „Paczka do paczki”, odbędzie się jej namiastka, bo dla redakcji grudzień bez „Paczki” nie ma sensu. Upominki będą mniej okazałe, ale za to spotkamy się z podopiecznymi świetlic podczas tradycyjnych wigilii, na które dzieci czekają cały rok.

Jolanta Sosnowska